Przejmowanie jachtu

Check in czyli jak sprawdzić jacht, który przejmujecie w czarter od armatora.

Przejmowanie jachtu

Docierając do mariny załatwiamy formalności w biurze armatora i formalizujemy czarter jachtu.

Po dokonaniu wpisów i wpłat armator wskaże przy którym pomoście stoi  jacht i poprosi żebyście poszli i tam zaczekali na przedstawiciela armatora lub od razu z biura razem z przedstawicielem udacie się na jacht.

Przejmowanie jachtu (z ang. check in) to bardzo ważny element w procesie czarteru jachtu Od tej pory czarterujący będzie odpowiedzialny za powierzony mu jacht. Należy więc poświęcić temu procesowi szczególną uwagę i czas.

Przedstawiciel armatora przyniesie ze sobą listę wyposażenia, z którą krok po kroku będziecie sprawdzać jacht i na niej odznaczać zastane wyposażenie i jego ilość.

W tym momencie przedstawiciel firmy pokaże Wam jak działają poszczególne systemy na jachcie: silnik stacjonarny i przyczepny, radio UKF, winda kotwiczna (zapytaj o długość łańcucha), systemy refowania żagli, pompa zęzowa, oświetlenie, lodówka, kuchenka gazowa, toaleta i pozostałe urządzenia.

Jeśli w trakcie sporządzania protokołu zauważysz, że coś jest niesprawne ale nie zagraża to bezpieczeństwu żeglugi należy taką rzecz odnotować na protokole. Jeśli zauważysz, że któryś z systemów nie działa tak jak powinien i może zagrażać bezpieczeństwu to masz prawo domagać się jego naprawienia. Jak są jakieś braki w sprzęcie, który powinien być to armator musi te braki jak najszybciej uzupełnić. Ważne jest, abyś spytał przedstawiciela o olej w silniku. Co ile sprawdzać i gdzie jest zapasowa butelka z olejem, a także jakie są optymalne i maksymalne obroty silnika w czasie jego pracy.

Poza sprawdzeniem jachtu w obecności przedstawiciela radzimy abyś samodzielnie sprawdził jak najwięcej rzeczy przed wypłynięciem i ewentualne zauważone usterki zgłosił w biurze. W przeprowadzeniu takiej kontroli powinien pomóc Ci poniższy poradnik. Proponujemy, aby podzielić sprawdzanie na poszczególne elementy:

 

Pod pokładem:

Należy włączyć instalację elektryczną jachtu (oświetlenie, pompy wody) i przy okazji sprawdzić działanie kontrolek i wskaźników na tablicy.

Kajuty:

Sprawdzamy działanie świateł w kajutach, sprawdzamy stan materacy na kojach, podnosimy je i oglądamy czy nie ma przetarć, śladów pleśni. Pod materacami zazwyczaj znajdują się schowki, przeglądamy ich zawartość. Następnie kontrolujemy stan okien, czy się otwierają i domykają i zamykanie szafek, czy drzwiczki mają zabezpieczenie przed otwarciem w razie przechyłów. Często w kajucie dziobowej jest dostęp do bezpiecznika windy kotwicznej. Należy się tam dostać i zlokalizować go.

Najczęściej w jednej z kabin rufowych lub w mesie będą umieszczone wyłączniki akumulatorów. Powinieneś je zlokalizować.

Łazienki (kingston):

Następnie udajemy się do toalety i sprawdzamy oświetlenie, działanie kranu/prysznica, pompy do wypompowania wody spod prysznica, działanie toalety czy wypompowuje prawidłowo wodę, zamknięcia szafek i okien.

Mesa:

Tutaj również sprawdzamy stan oświetlenia, materacy, zawartość schowków, stolik czy się rozkłada i zabezpiecza, stan zamknięć szafek i zamknięcia okien. Należy zlokalizować środki bezpieczeństwa (zestaw flar, kamizelki ratunkowe, szelki bezpieczeństwa – policzyć) i apteczkę. Sprawdzamy czy lodówka chłodzi (w tym celu musi popracować jakiś czas), czy krany działają jak należy, jeśli jest pompa do wody zaburtowej to pompujemy sprawdzając czy jest sprawna, lokalizujemy zawór gazu i sprawdzamy działanie kuchenki gazowej i kardanu.

Bezpośrednio z mesy mamy dostęp do komory silnika. Należy poznać sposób dostania się do niej i obejrzeć czy nie ma w niej wody lub jakiś wycieków oleju, paliwa. Jeśli zauważysz takie coś to poproś przedstawiciela firmy i pokaż mu to. Bardzo ważną rzeczą jest dopytanie o olej w silniku. Poproś o bańkę z zapasem oleju i sprawdzaj codziennie jego poziom w silniku.

W mesie powinno się też w kilku miejscach podnieść podłogę i sprawdzić czy pod spodem nie znajduje się stojąca woda.

Poświęcamy też chwilę na sprawdzenie radiostacji i nawigacji GPS.

Liczeniem zastawy i sztućców możemy się zająć na koniec. Również na koniec powinno się zostawić sprawdzenie map i locji, czy są wszystkie, które będą potrzebne w trakcie naszej żeglugi. Na jachcie powinniśmy znaleźć też lornetkę i latarkę z bateriami.

Po sprawdzeniu pod pokładem wychodzimy na zewnątrz.

 

Na pokładzie:

Proponujemy sprawdzanie zacząć od dziobu.

Oglądamy kosz dziobowy czy nie jest gdzieś wygięty. Chwytamy go ręką i sprawdzamy mocowanie do pokładu. Następnie otwieramy pokrywę luku kotwicznego i sprawdzamy działanie kotwicy (przy załączonym silniku), przymocowanie końca łańcucha do jachtu i czy na łańcuchu są znaczniki długości.

Następnie idąc w tył oglądamy od zewnątrz stan okien, sprawdzamy zamknięcia zbiorników wody, chwytamy za słupki sztormrelingów i z wyczuciem poruszamy nimi sprawdzając ich mocowanie do pokładu. Po drodze należy uchwycić każdą wantę i sprawdzić czy są napięte. Oglądamy je w poszukiwaniu uszkodzeń linek. Dobrze jest również obejrzeć dokładnie linki rozpięte pomiędzy sztormrelingami czy nie odstają z nich metalowe włókna mogące wbić się w rękę w momencie chwytu tego miejsca. Jeśli takowe są to trzeba je zabezpieczyć.

Dochodzimy do kokpitu. Otwieramy bakisty i sprawdzamy stan zawiasów i zamków. Przy okazji zapoznajemy się z ich zawartością i sprawdzamy czy czegoś nam nie brakuje. W kokpicie rozkładamy stolik i sprawdzamy jego stan, stawiamy szprycbudę i bimini i oglądamy czy wszystko jest w porządku.

Następnie, jeśli z jakiegoś powodu nie zrobiliśmy tego z przedstawicielem armatora, powinniśmy sprawdzić rozwijanie i zwijanie oraz stan żagli. Przy okazji kontrolujemy kabestany i urządzenia, przez które są poprowadzone szoty i fały żagli. W kokpicie sprawdzamy też każdą doprowadzoną linę i ustalamy do czego służy.

Przechodzimy do steru. Kręcimy do końca w prawo i w lewo i sprawdzamy czy ruch jest płynny bez oporów. Przy sterze sprawdzamy działanie autopilota i urządzeń nawigacyjnych w kokpicie. Patrzymy czy działają wskaźniki paliwa i obrotów silnika.

Sprawdzamy czy działają nam światła nawigacyjne. Jeśli chodzi o światło kotwiczne to często w dzień nie widać jego działania więc to sprawdzimy po zmroku.

Potem pozostają już tylko oględziny pontonu i jeśli wszystko jest sprawne możemy zaprosić naszą załogę na pokład.

 

Osoby słabo czujące się w żeglarskim nazewnictwie w języku angielskim mogą skorzystać z naszego małego słowniczka polsko-angielskiego z nazwami poszczególnych elementów, które znajdziecie na pokładzie. Słownik jest dostępny tutaj.