Cumowanie na muringu

Cumowanie z użyciem muringów

Wiele portów w Europie a zdecydowana większość w Chorwacji jest wyposażona w muringi do cumowania.

Muring to lina biegnąca od nabrzeża portowego, zatopiona w wodzie i zakotwiczona na dnie. Dokładnie przymocowana do betonowego bloku spoczywającego na dnie. Muring działa jak kotwica z tą różnicą, że jest poza jachtem i zwykle lepiej trzyma niż kotwica. Jego zadaniem jest utrzymywać jacht w oddaleniu od brzegu, tak żeby nie dobijać rufą lub dziobem do nabrzeża.

Cumowanie z użyciem muringu wymaga nieco sprytu od załogi.

Do kei zwykle podchodzi się rufą i dookoła jest ciasno. Trzeba więc uważać, żeby nie uszkodzić stojących już w porcie jachtów, podać cumy na ląd i podjąć muring.

Zwykle w porcie jest ktoś z obsługi lub pomocny żeglarz z jachtu obok, który odbierze cumy i poda muring ułatwiając (lub nie) manewr cumowania.

muringi

Zacznijmy od początku. Wpływamy w basen portowy, ustawiamy się rufą do brzegu, bierzemy odpowiedni najazd na miejsce cumowania i podchodzimy powoli do brzegu. Oczywiście w załodze są wyznaczone stanowiska, a odbijacze są wywieszone na burtach i na rufie jachtu.

Jest załogant, który poda cumy na ląd i je odbierze i obłoży na knagach, desant, który zejdzie z jachtu i odbierze cumy na lądzie i poda muring na jacht i osoba z bosakiem, która podejmie muring (czasem ten sam od cum).

Przy podejściu jedna osoba schodzi na ląd, odbiera cumy i oddaje na jacht. Zaraz po tym podnosi muring i podaje na bosak załogantowi na jachcie. Ten musi przenieść muring po burcie jachtu na dziób, wybrać go, tak żeby utrzymać jacht w bezpiecznej odległości od brzegu i zaknagować na dziobie. Uczymy załogantów, żeby przenosić muring na dziób po zewnętrznej stronie od kosza, relingów i wszystkich linek jachtu.

Jeśli wiatr akurat nie wieje od rufy, to muring powinno się podawać od strony nawietrznej.

Sternik musi być czujny w momencie cumowania na muringu. Ważne jest, aby tak ustawić jacht, żeby po podniesieniu muringu czyli uniesieniu liny nie używać steru strumieniowego. O ile odsunięcie dziobu od muringu jest w miarę bezpieczne to próba skorygowania sterem strumieniowym dziobu jachtu w stronę, po której jest podnoszony muring najprawdopodobniej skończy się wciągnięciem muringu w śrubę dziobową.

Podobnie powinno się ograniczyć manewry silnikiem w czasie podnoszenie muringu, ponieważ zdarza się nierzadko, że kręcąca się śruba silnika nawinie linę i wtedy robi się problem. Pisząc, że zwykle jest ktoś kto pomoże i ułatwi nam to zadanie lub wręcz przeciwnie miałem na myśli taką właśnie sytuację gdy operujemy jeszcze silnikiem i ktoś podnosi muring, który często leży esem na dnie pod napływającym jachtem co kończy się wciągnięciem liny w śrubę.

Jeśli cumujemy sami i jesteśmy zmuszeni po oddaniu cum używać silnika na małej naprzód , żeby utrzymać jacht w oddaleniu od brzegu, a w tym czasie schodzimy na brzeg po muring pamiętajmy, żeby sprawdzić najpierw jak może leżeć na dnie lub użyjmy bosaka skierowanego w dół i wyciągajmy linę z wody jak najdalej w bok od rufy jachtu, żeby zminimalizować ryzyko podniesienia liny pod pracującą śrubą.

Jak jacht jest już unieruchomiony to odstawiamy silnik i wybieramy muring a następnie cumy.

Odcumowanie i zejście z muringu

Przed wypłynięciem dobrze jest podnieść luźną część muringu biegnącą do nabrzeża i wrzucić do wody jak najdalej od jachtu. Przy okazji zobaczycie jak szybko tonie lina. Zdarzało się, że na muring ktoś wykorzystał linę wolno tonącą, która zbyt długo unosi się w wodzie utrudniając manewr odejścia.

Przy bezwietrznej pogodzie odejście jest łatwe. W pierwszej kolejności oddajemy muring. Osoba, która oddaje muring powinna po odknagowaniu odrzucić go jak najdalej od burty jachtu. Trzeba wyczekać chwilę, aż lina opadnie na dno i wtedy dopiero manewrować silnikiem.

Jeśli wieje wiatr to odejście musi być szybsze, tak aby nie zniosło nas na sąsiednie jachty, pamiętając aby nie uruchamiać steru strumieniowego gdyż w pobliżu jest lina od muringu. Jeśli wieje od dziobu i musimy dać małą naprzód, żeby jacht nie zbliżył się niebezpiecznie do nabrzeża to wykorzystajcie bosak do odrzucenia muringu jak najdalej od burty jachtu.

Jeśli jednak coś pójdzie nie tak i muring się nawinie na śrubę to trzeba jak najszybciej wyłączyć silnik, żeby nie uległ uszkodzeniu. Potem na spokojnie unieruchomić jacht i dopiero zabrać się za rozwiązywanie problemu, tylko pamiętacie że uruchomienie silnika i włączenie przeciwnych obrotów nigdy nie jest rozwiązaniem i skończy się źle.

Trzeba powiadomić obsługę mariny, która przyśle nurka i za odpowiednią opłatą (zwykle 100Euro) uwolni was od problemu. Można też wziąć ostry nóż i zabrać się samodzielnie do żmudnej roboty, przy okazji utwierdzając się w przekonaniu żeby w porcie nie załatwiać potrzeb fizjologicznych w jachtowej toalecie i nie wrzucać resztek jedzenia do wody. Jak się uda to nie zapominajcie o poinformowaniu obsługi mariny o uszkodzeniu i uiszczeniu mniejszej opłaty za uszkodzoną linę.

Udanych manewrów!